Niejadek w rodzinie

 

Niejadek daje w kość całej rodzinie. Jego codziennym posiłkom towarzyszy stały rytuał: mama (tata, babcia, ciocia, czy kto był akurat w pobliżu) bezskutecznie namawia malucha do przełknięcia jedzenia, ten gwałtownie odmawia, popierając swój sprzeciw krzykiem i wierzganiem.


Nie pomaga odwracanie uwagi przy pomocy zabawek czy książeczek, rozkręcony na części aparat fotograficzny też nie jest dla niejadka żadną atrakcją. Straszenie, że jeśli nie będzie nic jadł, porwie go lada podmuch wiatru, wywołuje jedynie rozpaczliwy bek. Co robić?


Najgorsze, co można zrobić, to zmuszać dziecko do jedzenia. Karmienie na siłę to podstawowy błąd psychologiczny. Jedynym skutkiem będzie wzmożony bunt malucha i jeszcze większa niechęć do jedzenia. Jak zgłodnieje, to sam poprosi o coś dobrego. Grunt to cierpliwość. Jeżeli ta metoda nie poskutkuje, trzeba będzie odwiedzić lekarza pediatrę - być może brak apetytu jest spowodowany jakąś dolegliwością.


Nie należy jednak od razu wpadać w panikę. Wystarczy przy karmieniu dziecka przestrzegać kilku prostych zasad, a wkrótce przestanie być niejadkiem. Większość maluchów można nakłonić do jedzenia podstępem, nakładając im na talerz małą porcję. Piętrząca się góra ziemniaków, mięsa czy warzyw albo wypełniony po brzegi talerz zupy może skutecznie zniechęcić do obiadu. Najlepiej więc podawać dziecku porcje podzielone, za to częściej - pięć razy dziennie.


Posiłki powinny być dla dziecka przyjemnością, wówczas będzie chętniej jadło. Fantazyjnie skomponowana, kolorowa potrawa (np. omlet z różnymi warzywami) wzbudzi większe zainteresowanie i apetyt niż jednobarwna papka. Można też podać jedzenie na talerzu z obrazkami i zabawić się w ich odsłanianie (sprawdzone - działa!).


Dziecko powinno jadać przy stole ze wszystkimi - będzie to dla niego dodatkowa atrakcja. A jeśli jeszcze pozwolimy mu na odrobinę samodzielności i wręczymy łyżeczkę, z pewnością będzie zachwycone. Zwłaszcza trzylatek wszystko chce robić sam. Oczywiście początkowo będzie więcej zabawy niż jedzenia (no i to sprzątanie), ale za każdym razem maluch będzie sobie lepiej radzić. Po 20 minutach prób samodzielnego jedzenia należy zabrać dziecku talerz, a następny posiłek podać po 3-4 godzinach.


Pośpiech jest wrogiem dobrego apetytu. W czasie posiłków nie wolno stwarzać nerwowej atmosfery ani poganiać swojej pociechy. Napięcie może wywołać sensacje żołądkowe i na dobre obrzydzić niejadkowi jedzenie. Nie wolno też przekupywać dziecka, obiecując mu nagrodę za zjedzenie posiłku - to najkrótsza droga do wychowania małego szantażysty.


Dziecko ma zazwyczaj własne zdanie na temat tego, co jest dobre, a co nie. Trzeba mu pozwolić na trochę niezależności - niech je produkty w takiej kolejności, w jakiej chce. Jeżeli najpierw ściągnie z kanapki wędlinę lub ser, a dopiero potem zje bułkę, trudno. Dobrze, że w ogóle zjadło.
Rodzice niejadka mają tendencje do podkarmiania swojej pociechy pomiędzy posiłkami. Nic gorszego! Wtedy maluch już na pewno nie będzie miał ochoty na jedzenie. Należy zadbać, aby przed posiłkiem dziecko nie jadło słodyczy ani nie piło słodkich soków. Między posiłkami najlepiej podawać małe ilości lekko kwaskowatych soków owocowych, które pobudzą apetyt. Na rynku dostępna jest szeroka oferta soków owocowych dla dzieci w różnym wieku, począwszy od 4 miesiąca.

 

 

 

PRZEDSZKOLE PUBLICZNE

W CZAPLINKU

ul. Grunwaldzka 5b

78-550 Czaplinek

NIP 2530322540

 

Telefon:

94 375 51 03

 

E-mail:

przedszkole.czaplinek@onet.pl


Numer konta Przedszkola Publicznego:

13 8581 1027 0413 0912 2000 0001

 

Numer konta Rady Rodziców:

32 8581 1027 0404 6604 2000 0001

 

ZAPRASZAMY

od poniedziałku do piątku

w godzinach

od 6.30 do 16.00

Godło Polski
Aktualny czas w Czaplinku:
Herb Czaplinka
czaplinek